Calgary
Tata zaszalał. Spaliśmy w trzygwiazdkowym hotelu w samym centrum miasta Calgary.
W mieście można chodzić w specjalnych tunelach, znajdujących się nad ulicami.
Przespacerowaliśmy się głównymi ulicami miasta.
Obejrzeliśmy najstarsze kamienne budynki z początku XX wieku oraz nowoczesne, wysokie wieżowce, ze szkła i aluminium.
W centrum miasta jest wysoka wieża, na którą wjechaliśmy. Obejrzeliśmy piękny zachód słońca z jej wierzchołka.





Szyba pod nogami robi wrazenie. Zapiera dech w piersiach. Idze trzesa sie nogi, chyba miala troche stracha.
OdpowiedzUsuńzdecydowanie wolę przyrodę, te miasta - szkło i metal... takie podobne. A próbowaliście lokalnego specjału, a mianowicie frytki z cząstkami sera zatopione w gorącym brązowym sosie, tzw. La Poutine?
OdpowiedzUsuńJuż po rodeo, ale widzę, że chociaż masz kapelusz, a gdzie kozaczki rodem z dzikiego zachodu?
jakie wrażenia z patrzenia w czeluść ulicy stojąc na szybie?
OdpowiedzUsuńTo szyba to fotomontaz, co nie? ;p
OdpowiedzUsuń