Niespodziewany kemping
Rano chodziliśmy po Jasper. Kupwaliśmy sobie pamiątki. Później ruszyliśmy po przygodę. Musieliśmy znaleźć kemping lub hotel przed zmierzchem. Przez większość dnia jechaliśmy doliną, która ciągneła się przez 350 kilometrów.
Wzdłuż tej drogi były tylko trzy osady. Kemping znalazł się po pięciu próbach, nad malowniczym jeziorem. Nocowaliśmy przy torach kolejowych, po których jeździły gigantycznie długie pociągi mające po 130 wagonów. W nocy budziło nać głośne tu - tu.
Wzdłuż tej drogi były tylko trzy osady. Kemping znalazł się po pięciu próbach, nad malowniczym jeziorem. Nocowaliśmy przy torach kolejowych, po których jeździły gigantycznie długie pociągi mające po 130 wagonów. W nocy budziło nać głośne tu - tu.

Czekamy na jakieś fotki.
OdpowiedzUsuń