Trzeci dzień na Vancouver Island
Tego dnia trochę czasu spędziliśmy na plaży mocząc nogi w Pacyfiku. W porannych godzinach nad Oceanem Spokojnym jest mgła tak, że nic nie widać. Mgła rozwiewa się dopiero po południu. W wodzie jest bardzo dużo serwerów, ponieważ są ogromne fale.
Razem z bratem i tatą zrobiłam z piasku krokodyla. Wszyscy przechodnie chcieli sobie zrobić z nim zdjęcie. Na plaży widzieliśmy dużo krabów, niestety większość z nich miała wyjedzone wnętrzności przez mewy i zostawioną tylko skorupkę. Jednak udało nam się zobaczyć dwa w całości.
Razem z bratem i tatą zrobiłam z piasku krokodyla. Wszyscy przechodnie chcieli sobie zrobić z nim zdjęcie. Na plaży widzieliśmy dużo krabów, niestety większość z nich miała wyjedzone wnętrzności przez mewy i zostawioną tylko skorupkę. Jednak udało nam się zobaczyć dwa w całości.
Niestety był to nasz ostatni dzień na plaży. Gdy wróciliśmy na kemping to rozpaliliśmy ognisko i słuchaliśmy szumu fal.




Komentarze
Prześlij komentarz