Wycieczka po Seattle
Rano pojechaliśmy na najsłynniejszy targ w mieście. Było tam mnóstwo ludzi, którzy tak jak my przyszli zobaczyć tą atrakcję. Handlowano tam wszystkimi czym się da: rybami, kwiatami, książkami, porcelaną, ale również zwierzętami.
Następnie pojechaliśmy nad ocean. Jechaliśmy kołem młyńskim ponieważ w USA to główna atrakcja w wielu miejscach.
Z samej góry widać całe miasto i zatoki.
Jadłam pyszne ryby prosto z oceanu.
Następnie przeszliśmy się najstarszą częścią miasta, gdzie stał wielki totem i było dużo budynków z cegły.
Na koniec wycieczki pojechaliśmy do hotelu ... z basenem.






O jest i wieża z latającym spodkiem, a tu bliżej w Berlinie też na takiej byliśmy!
OdpowiedzUsuńa jedliście coś dobrego na targu?
Jadłam pyszne świerze ryby.
UsuńOd razu czuję smak pychotka!
Usuńi znów to ja się tajniaczę
OdpowiedzUsuńCzekamy na relacje z Seaside KOA Resort. Właśnie oglądam. Jakie wrażenia z Mount Saint Helens?
OdpowiedzUsuńJa też byłam w Seattle ale nie było tam wtedy tyłu atrakcji :)
OdpowiedzUsuń