Baines Baobab

Dzisiaj wyruszamy z Maun i jedziemy do Parku Narodowego Nxai, aby zobaczyć wielkie baobaby. Najpierw droga prowadziła asfaltem, gdzie co chwila przebiegały nam przez drogę zebry i żyrafy.

Po wieździe do Parku Narodowego zaczęliśmy wypatrywać zwierząt. Niestety widzieliśmy tylko antylopy, a mieliśmy cichą nadzieję, że uda nam się zobaczyć, któregoś zwierzaka z Wielkiej Piątki. Jak narazie widzieliśmy lwa - dwa lata temu w Namibii, słonie, bawoły, nosorożce, brakuje nam tylko lamparta.
Po jakimś czasie droga zmieniła się w piaszczystą, po przejechaniu kilkuset metrów nasz samochód zakopał się. Tata musiał wypuścić trochę powietrza z kół i wykopać je łopatą z piachu. Udało się!!!


     Jechaliśmy pustkowiami przez trawiastą sawannę, aż dotarliśmy do wyschniętego jeziora. Na tym solnisku znajduje się wyspa z trzema wielkimi baobabami i kilkoma mniejszymi. Są tak gwielkie, że widać je z daleka niczym drogowskazy. Zrobiły na mnie wielkie wrażenie.


   Nasz kemping znajdował się na sąsiedniej wyspie pod baobabem. Nie było tam zupełnie nikogo tylko my sami.


 Oglądaliśmy piękny zachód słońca, który oświetlał wielkie baobaby.


Komentarze

  1. Imponujace te baobaby, sprawdzaliście czy drewno jest lekkie?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty