Rejs łódką


Do południa mieliśmy trochę luzu oglądaliśmy skaczące babuny i kudu pijące wodę, przyszła też słonica z młodym korzystając z tego że nie było innych 🐘 . O 15 rodzice zarezerwowali rejs łódką po rzece Chobe. To rzeka graniczna z Namibią. Płynęliśmy i szukaliśmy zwierząt.



   Dość szybko pojawiły się kąpiące się słonie i jedzące trawę bawoły, było ich tak dużo, że nie dało się ich policzyć. Z wody wystawały głowy krokodyli, a na słońcu wygrzewały się hipopotamy.


 Nasz przewodnik podpływał tak blisko, że mogły nas zaatakować, ale na szczęście nic takiego się nie stało. 


Krokodyle były tak zamaskowane, że nie było ich widać. Mój tata już miał pomysł wyjść na brzeg żeby zrobić lepsze zdjęcie, ale Janek (mój brat) w porę go odwiódł od tego pomysłu wskazując krokodyla schowanego w trawie.


 Jeden z tych gadów był tak wielki, że przerażał, miał ze 4 metry długości.


 Na zachód słońca popłynęliśmy w miejsce gdzie było ślicznie widać jak kula słońca zachodzi nad horyzontem. To było bardzo piękne przeżycie.



Komentarze

  1. To zdjecie z Tobą, Jasiem i zachodzącym słońcem jest najpiękniejszejsze ze wszystkich dotychczas

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się naszukałem tej rzeki Chobe. Wszędzie piszą, że jest to rzeka Kuando to jak to właściwie jest moi geografowie....????

    OdpowiedzUsuń
  3. A co ta za zwierzęta babuny i jeszcze skaczące?????

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuando to ta sama rzeka tylko płynąca w Namibii, a Chobe to ta sama rzeka płynąca w Botswanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Objasnienia Igusiu, jak profesjonalistki-geografki!!! Super, ale podziwiam odwage, zescie sie zdecydowali plywac razem z krokodylamiw w tym samym jeziorze!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty